Człowiek ma kilka instynktów, które czasami dopuszcza do głosu. Wśród nich znajduje się uczucie, które znamy wszyscy - strach. Jednych zamyka w kleszczach znieruchomienia, innych znowuż zachęca do działania. Tylko co począć, gdy boi się cała ludzkość?
Noc - w większości - oznacza dla nas odpoczynek i jest nieodłączną formą naszego życia. Mamy przecież elektryczność, więc nic nam nie grozi. Inaczej muszą żyć ludzie, którzy co noc chowają się w swoich domach, za bezpiecznymi kręgami runów, żeby nie zostać pożartym przez Otchłańce. Co noc wyłaniają się z kłębów mgły, aby polować. Kiedyś było inaczej - potrafiliśmy z nimi walczyć, lecz przez własną arogancję straciliśmy pewne zdolności.
Arlen to chłopak z pozoru zwyczajny, chętny do pomocy i zabaw. Mieszka wraz z rodzicami w niewielkiej wiosce. Od urodzenia jest nauczony żyć w strachu przed nocnymi demonami, jednak cały jego światopogląd ulega zmianie, gdy w wiosce pojawia się nowy Posłaniec. Ragen to mądry i doświadczony mężczyzna, który przekonuje Arlena, że poza bezpiecznymi runami istnieje jeszcze kawał świata. Potem przydarza się jeszcze jeden wypadek, który przekonuje go, że w dzisiejszych czasach nawet mężczyźni nie są na tyle odważni, by walczyć o bezpieczeństwo własnej rodziny oraz lepsze życie. Postanawia więc sam zostać Posłańcem i krążyć po całym państwie z rozkazu króla, aby rozwozić żywność, listy oraz zabawiać wieśniaków, pomimo niebezpieczeństwa płynącego z obecności demonów. Leesha to dziewczyna bardzo delikatna i wrażliwa, która bierze swoją przyszłość jako wyśniony, idylliczny sen. Mieszkając z toksyczną matką, chce jak najszybciej wydostać się spod jej pazurów. Niestety, los nie jest dla niej łaskawy. Gdy ukochany niszczy jej opinię w wiosce "niewinnym" kłamstwem, postanawia się sprzeciwić losowi i zostaje uczennicą wioskowej czarownicy. Staruszka wprowadza ją w tajniki ziołolecznictwa, ucząc przy okazji życia. To zmienia dziewczynę, która postanawia podjąć naukę w wielkim mieście. Natomiast trzecim bohaterem jest Rojer - najmłodszy z nich. Po tragicznej śmierci rodziców trafia pod wychowanie minstrela słynącego ze swojego wspaniałego głosu. Niestety, mężczyzna z wiekiem popada w nałogi i chłopak musi nielegalnie zarabiać na ich dwoje, jednakże jego wrodzony talent oraz miłość do gry na skrzypcach chroni go przed kłopotami.
Osobiście bardzo lubię książki, które łączą się co nieco z psychologią, a raczej psychologicznym profilem bohaterów. Przedstawiają one niejako nas samych: co ludzie potrafiliby zrobić podczas zagrożenia na dużą skalę? I jak wtedy się zmieniają? Istnieją najróżniejsze podobne sytuacje, choćby wojny, a nawet nieznaczne rodzinne sytuacje. W tym przypadku mamy do czynienia z czymś znacznie gorszym - prawdziwym wytworem piekieł, istotami z ludzkich koszmarów. Narracja "Malowanego człowieka" nie jest czymś, co mogłoby rzucić na kolana. Nie na pierwszy rzut oka. Jednakże pełne szczegółów opisy Otchłańców przedstawiają nam szereg demonów, które z zapalczywą radością rzucają się na niewinne ofiary, które nie zdążyły ukryć się w bezpiecznych kręgach. Drugą fantastyczną rzeczą są sami bohaterzy oraz ich przemiany. Arlen staje się zaprzeczać wszystkim normom znanych nam w powieści mężczyzn, poza Posłańcami oczywiście, dlatego tak doskonale nadaje się do ich roli. Leesha wykazuje się największą zmianą charakteru: z nieporadnej, grzecznej dziewczynki zmienia się w kobietę, którą musi szanować cała wioska.
Książka wywarła więc na mnie ogromnie miłe wrażenie i już zaczynam szukać kolejnych części. Powieść ma klimat i potrafi poruszyć wyobraźnią, a to ogromna zaleta. Oprócz tych wszystkich zalet nie doszukiwałam się niestety wad. Zostałam wciągnięta przez fabułę i trochę ze wstydem przyznaję, iż po raz pierwszy od dłuższego czasu nie potrafiłabym opisać jej obiektywnie. Być może naprawdę jest tak dobra, albo zwyczajnie mnie zauroczyła. Kwestia gustu. W każdym razie, "Malowanego człowieka" mogę polecić szczerym sercem i z niezrównanym zapałem. Wiem, że książka ta osiądzie u mnie na wyjątkowej półce.
/Yori
Tytuł oryginału : The Painted Man
Autor : Peter V. Brett
Wydawnictwo : Fabryka Słów
Przekład : Marcin Mortka
Ilość stron : 500
Cykl : Cykl demoniczny
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz