Eragon jest raczej pozycją znaną, na podstawie tej książki powstał
również film. Oglądałam go, jednak było to dość dawno temu. Większość z
nas słyszała choćby o filmie - jest to książka fantasy, skupiająca się na
magii oraz smokach. Ale co poza tym można powiedzieć?
Znacznie więcej. Eragona napisał piętnastoletni Christopher Paolini. Z pewnością nie
on jeden jest młodym pisarzem, lecz zbudował w swojej powieści
nieprawdopodobnie dobrą fabułę opierającą się nie tylko na pojedynkach i młodzieżowych problemach - czego można się spodziewać po większości
książek napisanych przez młodzież; ale na skomplikowanych zasadach
Jeźdźców, pełnokrwistych postaciach oraz wspaniałych opisach, czy
wartkiej akcji. To dało nam fajny, bardzo strawny efekt.
Eragon pochodzi z biednej rodziny, a wychowało go wujostwo. Poznajemy go
jako odważnego, umiejącego o siebie zadbać chłopaka. Lubi polować,
chodzić po lesie, dobrze strzela z łuku. Mogłoby się więc wydawać, że
duże jajo leżące w lesie (do którego nikt nawet nie chce się zbliżać),
znalazł przypadkiem. Najdziwniejsze jest jednak to, że jaja nie da się w
żaden sposób zarysować, a jego kolor jest niespotykanie niebieski. Od
tego zaczyna się cała przygoda Eragona - pewnej nocy, z jaja wykluwa się
mały, błękitny smok.
Od tego momentu jego życie momentalnie się zmienia. Najpierw ukrywa
smoka, do którego z każdym dniem przywiązuje się coraz bardziej, później znajduje przyjaciela w wioskowym bajarzu, Bromie.
Ale nie wszystko toczy się tak dobrze, jakby mogło być. Smok zaczyna
szybko rosnąć, nie da się zacierać jego śladów. Z tym Eragon mógłby
sobie jeszcze poradzić. Najgorszym problemem okazują się być tajemnicze,
złowrogie postaci, które go szukają. Pewnego razu, Eragon wracając do
domu, trafia jedynie na zgliszcza. Jego wuj umiera zaledwie dwa dni
później, na skutek okropnych obrażeń... Owładnięty zemstą Eragon, rusza
za morderczymi kreaturami. Towarzyszy mu oczywiście jego smok i Brom,
który okazuje się być kimś znacznie więcej, niż zwykłym bajarzem.
Fabuła jest o wiele bardziej rozbudowana, to zaledwie pierwsze rozdziały
książki. Dalsza część skupia się na ich podróży, gdzie nie braknie
kolorowych, rozbudowanych opisów. Nawet jeśli się zgubimy, na początku
książki mamy czytelną mapkę, z której za każdym razem możemy odczytać
położenie naszych bohaterów. Oni natomiast, spotkają na swojej drodze wrogów, przyjaciół i stworzenia, o których słyszeli tylko w baśniach.
Tak więc, jak wynika z powyższego opisu, książka jest warta
przeczytania. Jeśli chodzi o styl autora, jest ciekawy, chociaż moim zdaniem nie
powala na kolana. Owszem, bohaterzy mają poczcie humoru, jednak narracja
jest trochę sztywna.
Podoba mi się nabór postaci. Zaczynając na ludziach, poprzez smoki i elfy, a kończąc na krasnoludach. Jeźdźcy to ludzie, którzy przywiązani są do smoków w sposób umysłowy. Eragon jest jednym z pierwszych po nieokrzesanej próbie zabicia wszystkich innych, przez złego króla Galbatorixa. Dlaczego to zrobił? O królu wiemy niewiele, ale na pewno to, że chce stać się najpotężniejsza istotą w państwie.
Postacie drugoplanowe są przyjazne, wśród nich z pewnością można odnaleźć swojego ulubieńca. Osobiście najbardziej polubiłam smoka Eragona - Saphire. Jest inteligenta, choć nie brakuje jej czułości, którą często okazuje swojemu nieodpowiedzialnemu Jeźdźcowi.
Oceniając tę książkę, chętnie pomogę sobie skalą. Z głośnymi oklaskami stawiam 9/10. Do pełnej dziesiątki zabrakło mi bardziej luźnego tonu narratora. Biorąc pod uwagę, że tą grubą książkę napisał 15-latek, jestem pod wrażeniem. Sama lubię pisać opowieści, jednak nie sądzę, aby było mnie stać na rozbudowanie tak fantastycznego świata przedstawionego...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz